Recenzja Mizuno Wave Prophecy 6. Jaki jest naprawdę najnowszy „flagowiec” Mizuno?

Mizuno Wave Prophecy 6 to najlepsze buty do biegania jakie kiedykolwiek miałam. Poznajcie moje wrażenia z pierwszych tygodni użytkowania tych butów. 




W swojej prawie dziesięcioletniej karierze biegowej miałam co najmniej kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) różnych rodzajów butów do biegania. Zaczynałam od najprostszych i najtańszych butów z hipermarketu, aby następnie „dojrzeć” do bardziej poważnych marek takich jak Kelnji, Nike czy Asics.

Biegałam zarówno w modelach damskich jak i męskich. Posiadałam modele z bardzo dużą ilością amortyzacji (np. Asics Gel-Nimbus czy Nike Zoom Vomero), a także z bardzo niewielką (np. podstawowy model butów do biegania z Decathlonu). O ilości wypróbowanych przeze mnie wariantów kolorystycznych nie wspomnę nawet. 🙂

W zeszłym roku w wakacje mój kolega biegowy Albert polecił mi wypróbowanie butów do biegania marki Mizuno (tutaj możecie przeczytać moją recenzję Mizuno Wave Creation 17). To były moje pierwsze buty tej firmy i z powodzeniem służą mi do tej pory (teraz są po prostu drugimi butami do biegania).

Po przebiegnięciu Maratonu Lubelskiego w wymarzonym przeze mnie czasie (3:30) postanowiłam, że sama się nagrodzę i sprawię sobie najlepsze, najdroższe i najbardziej zaawansowane buty Mizuno.

Padło na model Mizuno Wave Prophecy 6. A więc jakie są? Co je wyróżnia na tle innych butów do biegania? Czy warto je kupić za niemałą ceną oscylującą niewiele poniżej tysiąca złotych? Sprawdźmy!

Mizuno Wave Prophecy (pudełko)151

Mizuno Wave Prophecy 6: Podstawowe informacje i zastosowane technologie




Mizuno Wave Prophecy 6 to najbardziej technologicznie zaawansowany produkt japońskiego producenta butów sportowych Mizuno.

Jest to także prawdopodobnie but z największą ilością amortyzacji pośród dostępnych obecnie na rynku butów do biegania (znajdziemy go w jednym „koszyku” z butami takimi jak Asics Gel-Nimbus 19, Saucony Hurricane ISO 3 czy Nike Zoom Vomero 12).

Polecam przejrzeć obuwie do biegania na Allegro. Mamy teraz całe mnóstwo promocji oraz wyprzedaży, a także możliwość kupienia droższych butów na raty 0%.

Przeznaczony jest dla nieco cięższych biegaczy, którzy biegają głównie po twardej nawierzchni.  Ma za zadanie maksymalnie chronić stawy, dzięki wspomnianej przeogromnej ilości amortyzacji (patrząc na but z boku widzimy iż ma on wzdłuż całej swojej podeszwy „dziury”).

Poza szeregiem naprawdę ciekawych rozwiązań, o których więcej powiem za chwilę, but wygląda nie tylko bardzo atrakcyjnie, ale naprawdę kosmicznie.

Mizuno Wave Prophecy 6 (pudełko)

Regularna cena buta waha się w granicach 830-950 zł, ale widzę, że można już w tym momencie znaleźć opcje o kilkaset złotych tańsze. Waga buta to 300 g.

Oto, co w skrócie znajdziemy w najnowszych butach do biegania Mizuno Wave Prophecy 6 od „technicznej” strony:

  • System Infinity Wave zastosowany na całej długości i szerokości podeszwy. Nie tylko wygląda to kosmicznie (but jest „dziurawy”), ale naprawdę także czuć to świetnie podczas zarówno biegania jak i chodzenia. Zapewnia on nie tylko świetną amortyzację, ale także stabilizację.
  • Siateczka Air Mesh, którą znajdziemy w zewnętrznej części buta. Ma ona za zadanie zapewnić jak najlepszą wentylację oraz oddychanie dla naszych stóp. Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że tak się dzieje.
  • System wentylacji Mizuno Intercool. System ten ma redukować wilgoć i ciepło gromadzące się wewnątrz buta. Szczególnie sprawdza się w upalne oraz deszczowe dni.
  • Technologia Smooth Ride mająca zapewnić jak najbardziej komfortowe bieganie przy różnych zakresach tempa (zarówno truchcie jak i sprintach).
  • Technologia Dynamotion Fit, dzięki której but bardzo dobrze dopasowuje się do stopy.
  • Technologia Pebax Rnew, w oparciu o którą stworzona została konstrukcja butów. Dzięki Pebax Rnew buty są dużo bardziej trwałe. Jestem w stanie to potwierdzić w przypadku poprzedniego modelu Mizuno, który po prawie roku (ok. 2500 km) nie nosi praktycznie żadnych śladów zużycia.

Mizuno Wave Prophecy 6: parametry od strony użytkownika

Zależy mi na tym, aby moja recenzja byłam możliwie najbardziej rzetelna i rzeczowa, więc podałam w pierwszej części bardziej „techniczne” parametry butów Mizuno Wave Prophecy oraz zastosowanych w nich technologiach.

Tak naprawdę jednak bez doczytania trochę więcej na ich temat nie byłabym w stanie wiele  o tych technologiach powiedzieć, ponieważ nawet nie wiedziałam o ich istnieniu.

Mizuno Wave Prophecy 6

To, co miało dla mnie znaczenie to moje subiektywne odczucia po zakupie butów i kilku pierwszych treningach w nich. Poniżej wymieniam rzeczy, na które od razu zwróciłam uwagę (od strony czysto praktycznej i użytkowej) zaraz po zakupieniu butów:

  • Waga. Jeden but waży 300 g, co łącznie daje nam ponad pół kilograma dodatkowego „balastu”. Nie jest to bardzo dużo, ale jest to wyczuwalne.
  • „Obcas”. Buty z racji swojej mocno zaawansowanej i rozbudowanej amortyzacji dają niezłe podwyższenie. Dla osoby, która na co dzień nie chodzi w ogóle w butach na obcasie naprawdę czuć różnicę. W moim wypadku jest to ok. 3 cm więcej. To dużo zwłaszcza, że na boso mam już 177 cm!
  • Kosmiczny i „dziurawy” wygląd. W sekcji poniżej zobaczycie nieco więcej zdjęć butów, ale to, co od razu odróżnia je od 95% butów do biegania to właśnie charakterystyczne „dziurawe” podeszwy.
  • Sznurówki, które się nie rozwiązują same. W butach Nike oraz Asics wielokrotnie traciłam kilkanaście sekund na biegu z powodu rozwiązania się sznurówki! Wtedy nauczyłam się na zawody wiązać buty na dwa razy (często było to już zawiązanie ich „na amen”). Sznurówki w butach Mizuno nie rozwiązują się same nawet jeśli zawiążemy je w standardowy sposób i tylko na jeden raz.
  • Duża gama rozmiarów. Jako że rozmiar mojej nogi sięga górnej granicy przewidzianej dla damskiej stopy (42), to zazwyczaj mam problem z zakupem obuwia. Dodatkowo w przypadku butów do biegania należy zawsze kupić o co najmniej 1-1,5 rozmiaru większe, więc przez wiele lat biegałam po prostu w butach męskich. W przypadku butów Mizuno nie ma żadnego problemu i zamówiłam damskie buty w rozmiarze 43,5. Super!

To tyle z moich pierwszych obserwacji odnośnie butów Mizuno Wave Prophecy 6. Poniżej trochę więcej zdjęć i praktycznych informacji.

Mizuno Wave Prophecy 6: (Kosmiczny) Wygląd

Jak widzicie na zdjęciach poniżej ciężko się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że buty Mizuno Wave Prohpecy 6 wyglądają po prostu kosmicznie i efektownie.

Miznuno Wave Prophecy 6 (przód)

Mizuno Wave Prophecy 6 (tył)

Mizuno Wave Prophecy 6 (bok)

Mizuno Wave Prophecy 6 (góra)

Mizuno Wave Prophecy 6

Oczywiście jest to kwestia gustu, czy taki wygląd butów nam odpowiada, ale jako że są to buty do biegania, to jestem pewna, że większości biegaczy będą się podobać.

Buty dostępne są w różnych wariantach kolorystycznych. Lubię kolor niebieski i jaskrawy różowy, więc wybrałam model, który jest połączeniem obydwu tych kolorów. Według mnie efekt jest świetny!

Recenzja Mizuno Wave Prophecy 6

Mizuno Wave Prophecy 6 w akcji

Niestety nie miałam jeszcze okazji w tych butach biegać zbyt wiele razy, ponieważ niecały miesiąc po maratonie nabawiłam się dość poważnej kontuzji nogi.

Nie chcę się na ten temat w tym artykule zbytnio rozpisywać, ale w butach przebiegłam dopiero ok. 100 km (tak na „oko”). Myślę jednak,  że jest to wystarczający dystans, aby móc powiedzieć o nich nieco więcej.

Idealne buty na asfalt i twarde nawierzchnie

Buty idealnie sprawdzają się na asfalcie. Obietnica, że będą nogę zarówno dobrze stabilizować i amortyzować jest w pełni dotrzymana. Dodatkowo buty te są wyjątkowo wygodne i miękkie (ale nie za miękkie).  Nie ma opcji, żeby w jakikolwiek sposób obtarły moją stopę.

Nie wyobrażam sobie w tym momencie biegania po asfalcie w żadnych innych butach.

Miałam okazję pobiec w nich na dwóch istotnych biegach (Półmaraton Chełmski oraz Półmaraton Solidarności) i obydwa skończyłam ze świetnym wynikiem i na pudle. Buty bez wątpienia mają tutaj sporą zasługę. Szkoda było mi ich jednak na bieg Ultra Roztocze i tam pobiegłam w poprzednich butach Mizuno.

Niekoniecznie najlepsze buty na miękkie i leśne nawierzchnie

Jeśli chodzi natomiast o miękkie podłoże, to zupełnie przypadkiem odkryłam jeden mankament tych butów. Podczas urlopu byłam na Roztoczu i bardzo powoli starałam się tam wracać do biegania. Trasa, po jakiej biegałam to bajeczny las.

Mizuno Wave Creation 6

Lasy (szczególnie iglaste) mają to do siebie, że jest tam dużo szyszek, a szyszki jak się okazało bardzo lubią wchodzić w moje „dziurawe” buty. Efekt jest taki, że po kilku minutach biegania moja amortyzacja jest dodatkowo wzmocniona szyszkami, które przedostały się w przestrzenie w podeszwie buta.

Mizuno Wave Creation 6

Nie stanowi to wielkiego utrudnienia w bieganiu, ale zdecydowanie czuć, że w bucie coś jest, dlatego na tego typu trasy radziłabym wybierać buty ze standardową amortyzacją lub buty crossowe. 😀

Mizuno Wave Prophecy 6: plusy i minusy

Nie kupowałabym tych butów tylko po to, aby je testować. Kupiłam je, ponieważ wiedziałam, że to świetny model, który spełni wszystkie moje biegowe potrzebny.

Dla pewności jednak kupiłam je na Allegro (akurat były w niewielkiej promocji i tuż po premierze kupiłam je za ok. 900 zł), aby móc w razie czego skorzystać z 100-dniowego prawa zwrotu, gdyby jednak w butach coś mi się nie spodobało. Tak się oczywiście nie stało.

Mizuno Wave Prophecy 6

Ciężko doszukać się tutaj jakichś poważniejszych minusów, ale spróbuję obiektywnie spojrzeć na buty z obydwu stron.

Zalety butów Mizuno Wave Prophecy 6

  • Wygląd. Jest to oczywiście subiektywna opinia, ale i tak myślę, że większość zgodzi się ze mną, że buty wyglądają super. Prawda?
  • Wygoda. To są zdecydowanie jedne z najwygodniejszych butów, jakie kiedykolwiek miałam. Ich podeszwa jest naprawdę miękka i są świetnie dopasowane do stopy.
  • Trwałość. Tego nie sprawdziłam jeszcze w tym konkretnym modelu, ale poprzedni model, jaki miałam (Mizuno Wave Creation 17) okazały się praktycznie niezniszczalne. To był także pierwszy model butów, które w charakterystyczny sposób nie zaczęły się przecierać w okolicach palców po ok. 1000 km.
  • Praktycznie niezniszczalna amortyzacja. Biegając w butach Nike Vomero czy Asics Gel-Nimbus byłam w stanie zazwyczaj po ok. 7-8 miesiącach (lub przebiegnięciu ponad 1000 km) stwierdzić, że amortyzacja w butach się zużywa, ponieważ po dłuższych biegach zaczynał boleć mnie kręgosłup. W butach Mizuno z technologią Infinity Wave taka sytuacja w ogóle nie ma miejsca. Buty chyba szybciej się rozpadną niż zużyje się ich amortyzacja.
  • Świetna stabilizacja. Biegając w butach Nike Vomero zdarzało się, że czasami stopa „uciekała”. Kilka razy niewiele brakowało żebym podczas szybszego biegu skręciła stopę (buty te miały dość śliską wkładkę). W butach Mizuno Wave Prophecy 6 nie ma mowy  o jakimkolwiek uciekaniu nogi czy braku stabilizacji. Tutaj te buty wygrywają jak dla mnie zarówno w Asics jak i (przede wszystkim) z Nike.

Wady butów Mizuno Wave Prophecy 6

  • Waga. Nie da się ukryć, że buty mają swoją wagę i gdy się je założy na nogi to czujemy, że mamy na nich… buty. W związku z tym zastanawiam się, czy nie zastąpić ich jakimiś lżejszymi butami startowymi na zawody. O tym jednak pomyślę dopiero po ewentualnym wyleczeniu nogi. 🙂
  • Cena. Są to zdecydowanie jedne z najdroższych butów (w szczególności jeśli kupimy je tuż po premierze), więc niekoniecznie każdy może mieć ochotę wydać ok. 1000 zł na buty do biegania, podczas gdy można kupić inne świetne modele za połowę tej ceny.
  • Podwyższenie. Mnie osobiście ten „obcas” trochę przeszkadza,  ale przypuszczam, że dla większości osób nie będzie to problemem.

Recenzja Mizuno Wave Prophecy 6: Podsumowanie




Mizuno Wave Prophecy 6 to zdecydowanie buty z najwyższej półki z największą ilością amortyzacji i możliwie najlepszą ochroną dla naszych stawów, a także bardzo atrakcyjnym wyglądem.

Jeśli nie szkoda Ci wydać ok. 700-800 zł na buty do biegania i chcesz mieć buty, które na pewno posłużą Ci przez tysiące kilometrów (czyli dla wielu osób kilka lat), to myślę, że warto w ten zakup zainwestować.

Pamiętać należy tylko, że są to buty dla osób biegających po twardej nawierzchni (głównie po asfalcie), na której najbardziej liczy się dobra stabilizacja i maksymalna amortyzacja i niekoniecznie najlepiej sprawdzą się w lesie.

Cz  ktoś z Was miał okazję już w tych butach biegać i polubił je tak samo jak ja?

Dodaj komentarz