Mizuno Wave Creation 17, czyli najlepsze buty biegowe jakie kiedykolwiek miałam.

Recenzja butów Mizuno Wave Creation 17. Butów, w których zrobiłam wszystkie swoje tegoroczne życiówki, a także moich najlepszych butów do biegania w ogóle.




Podczas swojej wieloletniej przygody z bieganiem miałam okazję biegać w naprawdę przeróżnych butach. Zaczynałam od zwykłych i najtańszych butów z Tesco. Po ok. roku biegania skusiłam się na pierwsze buty stricte do biegania. To był jeden z najprostszych i najtańszych modeli Kalenji. Później przez kilka lat byłam wierna firmie Nike. Ostatnie kilka modelów to były wyłącznie buty Asics.

W tym roku postanowiłam jednak sprawić sobie prezent za bardzo mocne treningi i kupić buty z nieco wyższej półki, czyli buty marki Mizuno. Wiele osób polecało mi tę markę już wcześniej, więc zdecydowałam się dać jej szansę. Buty kupiłam na ZALANDO.PL, ponieważ jest tam 100 dniowe prawo do zwrotu i akurat pojawiła się ogromna przecena.

To był świetny wybór.

W sierpniu kupiłam buty Mizuno Wave Creation 17 i od razu stały się one moimi ulubionymi butami treningowymi, a także startowymi.

Buty Mizuno Wave Creation 17: podstawowe informacje

Ten model butów to maksymalna ilość amortyzacji i stabilizacja zapewnione specjalnie z myślą o biegaczach długodystansowych i biegających po twardej nawierzchni. Buty te mają także dostosowywać się do stopy biegacza dając możliwie największe bezpieczeństwo i stabilizację.

Podstawowe parametry tego modelu butów wyglądają następująco:




  • Dyscyplina: bieganie, ale według producenta będą również nadawać się do triathlonu, czy siłowni (używam je zarówno do biegania jak i treningów crossfit)
  • Zastosowanie: buty treningowe, ale z powodzeniem mogą też być butami startowymi (u mnie jak na razie są)
  • Zastosowane technologie: Mizuno Wave, Mizuno SmoothRide, Mizuno X-10, Mizuno U4ic TECHNOLOGY, Mizuno U4icx, Mizuno Intercool, Mizuno Airmesh, Mizuno DynamotionFit, Mizuno Premium Insock (to jest chyba wszystko, co najlepsze Mizuno ma do zaoferowania w jednym bucie)
  • Waga: 360 g (niesamowita różnica w porównaniu do moich poprzednich butów Asics ważących prawie pół kilograma)
  • Stopa: neutralna i supinująca

Buty te wykorzystują technologię Mizuno Wave, dzięki której but zapewnia wyjątkowo dobrą stabilizację i amortyzację. Film poniżej pokazuje, jak ta technologia działa:

Rzeczywiście stabilizacja w tym bucie jest wyjątkowo dobra. To czuć w szczególności przy szybkich biegach lub przebieżkach, ale więcej na ten temat w dalszej części recenzji.

Mizuno Wave Creation 17: wygląd

Kiedyś myślałam, że buty Nike z serii Lunar są nie do przebicia jeśli chodzi o wygląd. Moje obecne buty Mizuno według mnie są najbardziej efektowne pośród wszystkich butów, jakie kiedykolwiek miałam.

Oto, jak buty wyglądały, zanim jeszcze zaczęłam je eksploatować (teraz niestety nie są już tak czyste):

mizuno-wave-creation-17-recenzja

Największe wrażenie robi pusta przestrzeń w podeszwie buta. Rzeczywiście jest to bardzo dobre i skuteczne rozwiązanie.

mizuno-wave-creation-17-recenzja2

Z góry but również wygląda przyzwoicie i ani trochę według mnie nie jest kiczowaty.

mizuno-wave-creation-17-podeszwa

„Dziurawa” podeszwa też prezentuje się ciekawie.

Zupełnie przypadkowo kolor moich butów dopasowałam do koloru mojego zegarka biegowego (Garmin Forerunner 235), co najlepiej widać na pierwszym zdjęciu. OK, ale wygląd to już kwestia bardzo subiektywna. Jak buty wypadają w praktyce?

Mizuno Wave Creation 17: komfort i wygoda

Jeśli chodzi o sam komfort użytkowania i wygodę, to są to buty naprawdę bardzo wygodne i spokojnie mogę dąć im 10 na 10 punktów. Ani razu mnie nie odcisnęły ani nie odparzyły, co bardzo często zdarzało mi się w przypadku nowych butów (zarówno Nike, jak i Asics). Tutaj od razu wszystko było w porządku.

Komfort butów zapewnia także ich niewielka waga (360 g), co dla mnie było niemalże szokiem po zdjęciu butów Asics Gel Pulse 7, które ważyły prawie pół kilograma.

W porównaniu do butów Nike czy Asics, Mizuno są zdecydowanie bardziej twarde, ale także mają zdecydowanie lepszą stabilizację. Są także dużo bardziej „głośnie” podczas biegania wydając taki odgłos, jakby ich podeszwa była zrobiona z twardego plastiku. Oczywiście jest to tylko złudzenie, gdyż świetnie trzymają się podłoża.

W butach Nike z serii Vomero wiele razy mojej stopie zdarzyło się „uciec” na bok podczas szybszego biegu. Kiedyś niewiele brakowało, abym w ten sposób na prostej i równej powierzchni skręciła kostkę. W butach Mizuno Wave Creation 17 jest praktycznie niemożliwe, aby stopa w taki sposób poleciała.

Poza tym buty mają świetne sznurówki. Nigdy jeszcze mi się nie rozsznurowały, nawet jeśli nie zawiązałam ich mocno. Buty Nike notorycznie mi się rozwiązywały i zawsze musiałam je wiązać podwójnie na zawodach (a później godzinę próbować rozwiązywać).

Mizuno Wave Creation 17: buty treningowe i startowe

Dla mnie są to buty zarówno treningowe (głównie na długie wybiegania po twardej nawierzchni), ale także moje jedyne i najlepsze startówki.

mizuno-wave-creation-17-buty-startowe

Moje buty Mizuno Wave Creation 17 przed swoimi pierwszymi zawodami.

To są buty, w których rozpoczęłam falę swoich życiówek i sukcesów w tym roku. W tych butach także złamałam 1:40 na półmaratonie i jestem pewna, że w jakimś stopniu one też się do tego przyczyniły.

Jako że jestem bardzo z tej firmy zadowolona, to niedługo zapewne kupię sobie w końcu oddzielne buty startowe. Na pewno będą to buty marki Mizuno.

Mizuno Wave Creation 17: stosunek jakości do ceny

Te buty zdecydowanie do najtańszych nie należą. W momencie, gdy je kupowałam kosztowały ok. 700 zł, ale udało mi się znaleźć dość dobrą promocję (ponad 40%). Teraz widzę, że ich cena waha się w granicach 500-600 zł. Jest to dość sporo, ale uważam, że buty są w stu procentach warte swojej ceny.

Na razie przebiegłam w nich ok. 900 km i nie widać na nich absolutnie żadnych śladów zużycia. Oto, jak wyglądają w tym momencie:

mizuno-wave-creation-17-po-900km

Poza drobnymi zabrudzeniami buty po 900 km nadal wyglądają i sprawują się jak nowe.

Mizuno Wave Creation 17: podsumowanie

Tak, jak wspominałam na początku, Mizuno Wave Creation 17 to są najlepsze buty do biegania w mojej prawie 10 letniej historii biegowej, podczas której miałam co najmniej 20 różnych par butów.

Buty są bardzo porządnie wykonane i według mnie są po prostu ładne (choć wiem, że to jest kwestia bardzo subiektywna). Idealnie nadają się na twarde nawierzchnie i długie wybiegania, które jak dotąd były moją główną formą treningu.




Dzięki dobrej stabilności dobrze sprawdzają się podczas deszczu, a nawet deszczu ze śniegiem. Jako że są lekkie, a ich sznurówki nie mają tendencji do rozwiązywania się, to mogą także z powodzeniem robić za buty startowe. Mogę im spokojnie wystawić ocenę 10/10.

A Ty masz doświadczenia z butami Mizuno lub z tym konkretnym modelem? Jesteś z nich zadowolony? Czy uważasz, że to dobre buty treningowe i startowe?

Z chęcią poznam Twoją opinię. Zapraszam do komentowania i dyskusji.

P.S. Jeśli akurat poszukujecie dla siebie nowych butów do biegania, to zachęcam do skorzystania z kuponów rabatowych na buty sportowe które można znaleźć  tutaj.

Dodaj komentarz