Bieganie z psem, czyli najlepszy sposób na bieganie. Przewodnik A-Z o tym, jak biegać z psem.

Czy bieganie z psem to dobry pomysł? Kiedy można zacząć biegać z psem?  W przewodniku A-Z pt. jak biegać z psem dowiesz się wszystkiego na temat biegania z psem od osoby, która biega z czworonożnym towarzyszem od ponad 6 lat. 




Tak sobie teraz myślę, że artykuł na temat biegania z psem powinien być pierwszym artykułem na blogu SportsJunkie.pl. Jestem w końcu już trochę znana z tego, że na wszystkie treningi biegowe (poza zawodami) zabieram swojego psa Nero (rasy Husky).

Początki biegania były dla niego dość trudne, ale, tak jak każdy biegacz, w końcu przyzwyczaił się i pokochał tę formę wysiłku tak samo, jak jego pani.  Można stwierdzić, że obydwoje jesteśmy uzależnieni od biegowych endorfin.

Bieganie z psem Husky wydawało mi się na początku niemożliwe z racji na przekorną naturę tych psów. Udało nam się jednak w miarę szybko wszystko wypracować i w tym momencie stanowimy już idealnie zgrany duet biegowy. Biegamy ze smyczą, bez smyczy, po lesie, po ulicy, zimą i w lecie.

Jak nam się udało to wszystko osiągnąć? Jak zacząć biegać z psem? Dlaczego bieganie z psem to świetny pomysł? Wszystkie odpowiedzi (i dużo więcej) znajdziesz w tym artykule.

Bieganie z psem

To ja i mój osobisty towarzysz biegowy od ponad 6 lat.

Z jakim psem biegać?




Przed zakupem mojego psa dość długo zastanawiałam się, jaką rasę wybrać. W internecie znalazłam sporo nieraz sprzecznych informacji odnośnie najlepszej rasy do biegania. W końcu padło na rasę Husky i był to zdecydowanie idealny wybór.

Nie wiem jednak, czy po prostu trafiła mi się dobra „biegowa sztuka”, czy jest to bardziej kwestia przyzwyczajenia psa do biegania od maleńkości. Wydaje mi się jednak, że chodzi tutaj bardziej  o odpowiednie przyzwyczajenie psa.

Mam kilku znajomych, którzy również lubią biegać z psem. Z moich obserwacji wynika, że do biegania nadaje się praktycznie każdy nieco większy pies (większy niż Yorkshire). Ważne, aby był w miarę młody, zdrowy i nie otyły.

Moi znajomi biegają (bezproblemowo) z psami takich ras:

  • Alaskan malamute
  • owczarek niemiecki
  • cocker spaniel angielski
  • pudel miniaturowy

Oczywiście zdarzają się przypadki takich psów, które po prostu nie lubią biegać i będą protestować (szczególnie jeśli są już dorosłe i mają swoje przyzwyczajenia) nawet jeśli są to psy „rasy biegającej”.

Tutaj już niestety nie mamy wpływu na takie indywidualne predyspozycje danego osobnika, ale dzięki sumiennemu treningowi (zaczętemu odpowiednio wcześnie) mamy prawie 100% szansę na sukces  i wyhodowanie psa w pełni biegowego.

Kiedy można zacząć biegać z psem?

Wielu ludzi pyta mnie od kiedy zacząć biegać z psem, aby nie było dla niego za wcześnie (zakładając, że kupujemy szczeniaka), ani też za późno, gdyż wiadomo, że dorosłego psa trudniej nauczyć nowych rzeczy.

Bieganie z psem najlepiej zacząć, gdy pies ma jakieś 2-3 miesiące. Bieganie z młodym psem jest dużo łatwiejsze i bardziej efektywne. Im wcześniej zaczniemy, tym bardziej naturalne i normalne będzie to dla niego później. Oczywiście zaczynamy stopniowo i od niewielkich dystansów, które sukcesywnie zwiększamy.

Na kilka pierwszych treningów na pewno będzie trzeba wybrać się ze smyczą, aby pies „zaskoczył” o co chodzi. Po jakimś czasie proponuję powoli ze smyczy rezygnować. Jeśli pies jest już do nas trochę przywiązany, to będzie za nami biegł. Pierwsze próby biegania bez smyczy oczywiście najlepiej robić w lesie lub wąwozie (nie przy jezdni z samochodami). Więcej na temat biegania ze smyczą i bez znajdziecie w dalszej części artykułu.

Ja zaczynałam bieganie z psem gdy miał jakieś 2  m-ce. Nie bardzo chciał na początku współpracować, dużo piszczał, czasem potrafił usiąść i wyć, ale w końcu przekonał się, że nie ma innego wyjścia i musi mi towarzyszyć. Panicznie bał i boi się opuszczenia, więc siłą  rzeczy zawsze  za mną biegł nawet jeśli mu się to do końca nie podobało.

jak-biegac-z-psem

Nasze pierwsze krótkie treningi biegowe wykonywaliśmy, gdy Nero miał ok. 2-3 miesięcy. Zazwyczaj kończyły się one płaczem, ale w końcu udało mi się malucha przekonać do biegania, bez którego teraz nie potrafi żyć.

Po jakichś dwóch miesiącach treningów byliśmy już w pełni zgraną parą biegową. Najlepsze jest to, że mój pies chyba kojarzy bieganie z „pracą” lub zadaniem do wykonania (Husky to w końcu rasa pracująca) i bardzo ciężko jest go rozproszyć, gdy biegnie.

Nieważne, czy na drodze znajduje się inny pies, czy całe ich stado. Gdy Nero biegnie, to nic innego dla niego nie istnieje i nie wykazuje zainteresowanie niczym innym niż kąpielą w rzece lub zalewie, aby się napić lub ochłodzić.  Jedyne, co jest w stanie zwrócić jego uwagę to wiewiórka, lis lub koń, które po prostu budzą w nim instynkt łowcy.

Podsumowując:

  • Zaczynamy bieganie z psem, gdy tylko jest on już samodzielny i samodzielnie się porusza oraz biega (ma jakieś 2-3 miesiące).
  • Zaczynamy od krótkich dystansów (1-2 km) używając na początku smyczy.
  • Dystans wydłużamy stopniowo (o ok. 2-3 km tygodniowo).
  • Początkowo dobrze jest korzystać ze smyczy, ale docelowo powinniśmy nauczyć psa biegać bez niej.
  • Jeśli szczeniak nie chce współpracować, możemy próbować motywować go karmą, którą trzymamy w ręku.

Bieganie z psem Husky

Nigdy wcześniej nie powiedziałabym, że bieganie z psem Husky może być tak bezproblemowe i idealnie zgrane. Wielu właścicieli psów tej rasy patrzy ze zdumieniem i niedowierzaniem, że mój pies jest tak posłuszny i biega praktycznie cały czas bez smyczy.

Myślę jednak, że Nero nie jest w tej kwestii wyjątkiem, a jego zamiłowanie do biegania przypisałabym następującym kwestiom:

  1. Przyzwyczaiłam go do biegania od maleńkości. Jest bardzo mocno do mnie przywiązany i chęć niestracenia swojej pani z horyzontu była większa od niechęci do biegania, dzięki czemu ostatecznie Nero do biegania się przekonał i w tym momencie skacze z radości, gdy tylko zobaczy, że zakładam biegowe ubranie.
  2. Mój pies nie ucieka, gdy jest bez smyczy, ponieważ jest wybiegany. Wiele psów Husky ucieka przy pierwszym kontakcie z wolnością, ponieważ jest to dla ich zupełna nowość i niepowtarzalna okazja, aby pozbyć się nadmiaru energii. Mój pies nie musi się pozbywać nadmiarowej energii.
  3. Jest bardzo mocno do mnie przywiązany i jest typową psią „przylepą”, której nie można na zbyt długo samej zostawić, ponieważ płacze (wyje). Jest tak mocno zżyty ze mną, ponieważ od maleńkości zawsze z kimś był i bardzo rzadko zostawał sam.

Psy rasy Husky czują się dobrze w temperaturze do 5 stopni powyżej zera. Jako że przez cały rok raczej taka temperatura (przynajmniej w Polsce) nie utrzymuje się , musimy koniecznie pamiętać o piciu i możliwości kąpieli naszego niebieskookiego czworonoga. W cieplejszą pogodę najlepiej jest biegać wokół jakiegoś zbiornika wodnego lub rzeki. Jeśli na dworze jest temperatura powyżej 20 stopni, to powinniśmy biegać tylko bardzo rano, kiedy jest jeszcze w miarę chłodno (czyli ok. godz. 5). W porównaniu z psami moich znajomych mój zawsze jako pierwszy się przegrzewa.

Bieganie z psem Husky

Szczególnie w przypadku psa rasy Husky ważne jest chłodzenie i nawodnienie.

Bieganie z psem na smyczy (na początek i przy ulicy)

Na początku zdecydowanie polecam zacząć bieganie z psem na smyczy. Pies musi zrozumieć, o co w tym chodzi, czyli, że samo bieganie w sobie jest celem, a nie nagroda czy znalezienie czegoś.

Większość psów powinna raczej chętnie z nami pobiec, gdyż zawsze to wprowadza jakiś element nowości i czegoś ciekawego.

Do biegania z psem na smyczy proponuję wykorzystać materiałową dłuższą smycz (ok. 2 m), którą będziemy mogli swobodnie trzymać w ręce lub obwinąć wokół nadgarstka. Proponuję także użyć obroży materiałowej lub szelek.

Bez względu na to, czy nasz pies jest już perfekcyjnie wytrenowany do biegania, radzę jednak przy ruchliwych ulicach zawsze biegać z psem na smyczy. Nawet najposłuszniejszy pies może nagle wybiec na środek jezdni , jeśli, na przykład, zobaczy wiewiórkę lub lisa. Zdecydowanie nie warto tutaj ryzykować życia naszego podopiecznego.

Bieganie z psem bez smyczy (docelowo)

Docelowo nasz pies powinien przyzwyczaić się do biegania bez smyczy, gdyż wtedy sam jest w stanie regulować tempo, czy też zatrzymać się na picie.

To również dużo bardziej komfortowa sytuacja dla nas, gdyż jednak wygodniej biega się nie mając nic w ręku. Jesteśmy wtedy w stanie dużo lepiej pilnować właściwej techniki (pracy rąk) i nie jesteśmy zmuszani do nagłego zatrzymania związanego z potrzebą fizjologiczną naszego psa.

W przypadku wolnych treningów BC1  (czyli tempo 5:30-6:00 min / km w moim wypadku) byłabym w stanie biegać z  moim psem na smyczy przez cały trening. Jednak jeśli robię interwały lub biegi tempowe (poniżej 5:00 min / km), to wiem, że mój pies dość szybko by się zagotował i nie dał rady dotrzymać mi tempa będąc na smyczy. To jest kolejny powód, aby nauczyć psa biegać bez niej.

Pamiętajmy, aby uczyć psa biegać bez smyczy możliwie najwcześniej. Jeśli pies jest już do nas przywiązany, to najprawdopodobniej będzie za nami od razu podążał. Możemy użyć karmy, aby go dodatkowo zmotywować do biegnięcia za nami. Biegajmy bez smyczy tylko po otwartych i niezaludnionych miejscach. Bieganie z psem po lesie to także bardzo dobra opcja, ale musimy uważać na zwierzynę, którą nasz czworonóg może wypłoszyć.

Aby nie nieść w ręce smyczy, polecam delikatnie okręcić ją wokół szyi psa, ale też uważać, aby go zbytnio nie zdusić.

bieganie-z-psem-bez-smyczy

Tak wygląda mój pies ze smyczą owiniętą wokół szyi.

Jak bezpiecznie biegać z psem wśród ludzi?

Jeśli mieszkamy w dużym mieście z daleka od wolnych przestrzeni, to będziemy zmuszeni do biegania  z psem na smyczy. Wiele osób doradzi także zakładanie kagańca, ale w przypadku biegania zdecydowanie to odradzam.

Pies (przynajmniej mój) również się rozgrzewa przy bieganiu (chociaż dla niego to jest szybki marsz) i musi mieć możliwość swobodnego oddychania i napicia się. Dlatego tutaj zalecam po prostu korzystanie z dobrej (i ewentualnie) krótszej smyczy i szelek lub materiałowej obroży.

Jeśli chodzi o innych biegaczy, to zauważyłam, że są oni bardzo przychylni biegającym czworonogom. Jak dotąd nie spotkałam się jeszcze z dezaprobatą. Nero uwielbia biegać w większej grupie (stadzie), której zawsze czuje się przewodnikiem.  Gdy biegniemy zwartą grupą, nie ma możliwości, aby Nero się od niej odłączył choć na chwilę.

jak-biegac-z-psem-wsrod-ludzi

Tutaj mój pies i jego stado.

Dlaczego bieganie z psem jest świetne

Zdecydowanie polecam wszystkim bieganie z psem. Daje to dużo frajdy i satysfakcji. Jeśli jesteś zapalonym biegaczem, to warto kupić sobie psa do biegania. Naprawdę nie ma szczęśliwszego psa od psa WYBIEGANEGO. Tylu mamy biegaczy, a tylko niewielu z nich ma psy, z którymi regularnie biega.




Chociaż mój Husky mieszka w bloku, to jednak według mnie jest i tak sporym szczęściarzem, gdyż w tym roku przebiegł już ponad 2000 km. Który pies mieszkający na wsi zrobił tyle kilometrów? Przypuszczam, że tylko ten, którego właścicielem jest biegacz.

Dzięki temu, że biega Nero jest spokojny, dużo śpi (po powrocie z treningu) i absolutnie nigdy nie ucieka. Bo i po co? Gdzie będzie mu lepiej? 🙂

P.S. Bieganie z  psem to także dużo korzyści dla mnie. Nigdy nie biegnę sama ,a do tego czuję się dużo bezpieczniej, gdyż mój towarzysz biegowy (jak widać na zdjęciach) jest bardzo dobrze zbudowany i postawny.

A jak to wygląda u Ciebie? Biegasz ze swoim czworonożnym przyjacielem? Czy może dopiero się nad tym zastanawiasz?

Masz jakieś pytania? Zachęcam do dyskusji i pozostawiania komentarzy.

2 komentarze

  1. Anna Szloch Wrzesień 8, 2017
  2. Krzysztof Listopad 15, 2017

Dodaj komentarz