ABC biegania, czyli wszystko, co musi wiedzieć początkujący biegacz.

W sekcji  BIEGANIE ABC znajdziesz wszystkie podstawowe informacje o bieganiu, a także zbiór najbardziej potrzebnych wskazówek i najczęściej zadawanych pytań. 




W ostatnich latach zarówno w Polsce, jak i na całym świecie zapanował niemały szał na bieganie. Nie ma w zasadzie miejsca, pory ani warunków pogodowych, w jakich nie spotkalibyśmy przynajmniej jednego biegacza lub biegaczki.

Nie da się ukryć, że bieganie niesie za sobą szereg pozytywnych efektów, a także jest najbardziej minimalistycznym i ekonomicznym sportem. Ciemną stroną biegania jest niestety fakt, iż łatwo można nabawić się kontuzji, dlatego warto na początek nabrać chociaż podstawowej wiedzy w tym zakresie.

Poniżej znajdziesz biegowe abecadło, które powinno być punktem wyjścia dla wszystkich początkujących biegaczy. Pod każdą literką alfabetu znajdziesz również  linki do bardziej szczegółowych artykułów, do przeczytania których zachęcam. Cały czas tworzę nowe artykuły, więc linków pod poszczególnymi literkami będzie cały czas przybywać.

Jeśli nie masz czasu na czytanie całego artykułu, pod każdym punktem umieściłam jego skróconą wersję (zaznaczoną na czerwono).

Poniższe biegowe ABC zostało oparte o moje prawie dziesięcioletnie doświadczenie w bieganiu. Jeśli masz jakieś sugestie, pytania lub inaczej opisałbyś któryś z punktów, zapraszam do dyskusji.




A jak amortyzacja

Amortyzacja w bieganiu odnosi się przede wszystkim do doboru odpowiedniego obuwia. Oczywiście w tej kwestii mamy różne szkoły, a także zwolenników biegania naturalnego, czyli biegania boso lub w mocno minimalistycznych butach.

Zakładam, że większość ludzi czytających ten post biega lub będzie biegać (przynajmniej w dużej mierze) po twardej nawierzchni, gdzie odpowiednia amortyzacja jest niezbędna.

To, co musisz wiedzieć w kwestii amortyzacji to:

  1. Należy dobrać buty odpowiednie do Twojego typu stupy (neutralna, supinująca lub pronująca). Typ stopy pomoże określić Ci sprzedawca w profesjonalnym sklepie biegowym.
  2. Amortyzacja w butach utrzymuje się tylko przez kilkaset kilometrów, dlatego zachęcam do zmiany obuwia (w zależności od przebieganych kilometrów) co mniej więcej pół roku. Ja jestem w stanie określić, kiedy moje buty treningowe zbliżają się ku swojemu końcowi po tym, gdy zaczyna się odzywać stara kontuzja kręgosłupa lędźwiowego (zazwyczaj jest to po ok. tysiącu kilometrów). Po zmianie butów na nowe, ból kręgosłupa mija praktycznie od razu.
  3. Nie żałuj kilkuset złotych w buty z porządną amortyzacją, gdyż naprawdę różnica w bieganiu, komforcie i poziomie, w jakim chronione są nasze stawy jest kolosalna.
  4. Amortyzacja to również odpowiednia technika biegu, która chroni nasze stawy (lub po prostu mniej je eksploatuje). Tutaj najważniejsza kwestia to bieganie z palców, a nie z pięty (co niestety jest powszechne wśród biegaczy i co ja również praktykowałam przez wiele lat).

Amortyzacja w bieganiu to przede wszystkim dobór odpowiednich butów oraz właściwa technika biegu

B jak ból

Jeśli zamierzasz poważnie wziąć się za bieganie i sport w ogóle, to ból musi stać się Twoim przyjacielem. Oczywiście należy pamiętać, że możemy tutaj wyróżnić dwa rodzaje bólu:

  1. NEGATYWNY, który jest sygnałem, że coś złego dzieje się w naszym organizmie, który jest na granicy kontuzji (np. ból kolan lub ścięgna Achillesa). Tego bólu nie można pod żadnym warunkiem lekceważyć.
  2. POZYTYWNY, czyli, na przykład, masakryczny ból wszystkiego po 30 km na maratonie, który po ukończeniu biegu zmienia się w kosmiczną dawkę endorfin utrzymujących się przez kilka dni. Ten bół jest Twoją nagrodą.

Bół to nieodłączny element sportu oraz coś, co musisz pokochać i nauczyć się z tym żyć, aż dojdziesz do momentu, kiedy będzie Ci go brakować. 

Artykuły:

C jak cierpliwość

Bieganie to nie tylko trening ciała, ale przede wszystkim trening charakteru i ducha. Tylko będąc cierpliwym i wytrwałym osiągniesz zamierzony cel (pierwsze 5 km, pierwszy maraton czy też poprawa czasu na danym dystansie).

Zaczynając bieganie z trenerką Basią dwa lata temu (zaraz po tym, gdy poprawiłam bardzo znacząco wyniki) myślałam, że w przeciągu paru miesięcy poprawię je o kolejne minuty i w szybkim czasie dojdę do 40 minut na 10 km. Nic bardziej mylnego. Bieganie to trening i cierpliwość, w którą w końcu się uzbroiłam.

Cierpliwość jest nieodłącznym i podstawowym elementem sukcesu w ogóle. Bieganie to także trening cierpliwości i wytrwałości właśnie. 

Artykuły:

D jak dieta

Bieganie jest skuteczne i przynosi nam maksimum korzyści tylko w połączeniu z właściwą i przemyślaną dietą. Dieta, rozumiana jako zdrowe nawyki żywieniowe, musi stać się częścią naszego  stylu życia, a nie dwutygodniową głodówką, po której powracamy do zajadania się hamburgerami i słodyczami.

Każdy oczywiście inaczej zdefiniuje zdrowe nawyki żywieniowe, więc nie będę się tutaj starać przekonywać nikogo, że to, co ja uważam za zdrową dietę to ostateczny i jedyny wariant. To jeden z wielu wariantów. Ważne, aby znaleźć takie produkty, które nam smakują, dodają energii, po których dobrze się czujemy (lekko) oraz które nie są przetworzone (lub w niewielkim stopniu). Jeśli chodzi o używki, to wiadomo, że jak wszędzie istotny jest tutaj umiar i zdrowy rozsądek.

Dieta rozumiana jako zdrowe nawyki żywienowe dostosowane do Twoich indywidualnych potrzeb powinna być elementem Twojego stylu życia. 

Artykuły:

E jak efekty

Jedno z pierwszych pytań, jakie zadaje prawie każdy początkujący biegacz to pytanie o efekty biegania. Efekty biegania mogą być naprawdę spektakularne, jeśli podejdziemy do treningu sumiennie, rzetelnie i nie znudzi nam się ta aktywność po paru tygodniach. Efekty, jakie daje bieganie to przede wszystkim:

  • ogólna poprawa samopoczucia, humoru oraz snu, dzięki wytwarzanym w naszym organizmie endorfinom
  • przyspieszona przemiana materii i lepsze spalanie tłuszczu (w połączeniu z odpowiednią dietą)
  • poprawienie wydolności krążeniowo-oddechowej
  • zmiana wyglądu sylwetki

Efekty biegania mogą być naprawdę spektakularne, ale tylko od Ciebie zależy czy takie będą. 

Artykuły:

F jak fizjoterapeuta

Przez prawie wszystkie lata mojego biegania nie korzystałam z usług fizjoterapeutów prawie w ogóle. To był bardzo poważny błąd. Rok temu na crossficie poznałam fizjoterapeutkę Monikę, która można powiedzieć zajęła się mną bardzo holistycznie. To, co poodkrywała w moim ciele i wciąż odkrywa nie przestaje mnie zaskakiwać. Nie zliczę również, ile razy mnie uratowała od bardzo ciężkiej kontuzji lub bólu, którego nabawiłam się zbyt dużą intensywnością i ilością treningów.

Ważne jest tutaj przede wszystkim to, aby trafić na specjalistę, który naprawdę ma pojęcie o tym, co robi i chce działać przyczynowo, a nie objawowo. W swoim życiu byłam u co najmniej kilku fizjoterapeutów, ale dopiero (i tylko) Monika zechciała w pełni całościowo do mnie podejść i szukać przyczyn moich problemów czy bólu. Dzięki temu póki co jestem w stanie utrzymać dużą intensywność i częstotliwość treningów bez większych kontuzji.

Przy dużej ilości treningów wizyty u dobrego fizjoterapeuty są niesamowicie istotne. 

Artykuły:

G jak głód

Nie da się ukryć, że bieganie to jeden z najbardziej „głodogennych” sportów. Po godzinie (nie mówiąc, co dzieje się po dwóch) biegania zazwyczaj wraca się do domu głodnym jak przysłowiowy wilk. Jeśli nie mam ustalonej odpowiedniej diety i zaplanowanych posiłków, to możemy bardzo łatwo się przejeść.

Dlatego warto ustalić sobie jakiś plan posiłków (w szczególności około-treningowych) i się go trzymać. W moim wypadku działanie bez planu kończy się jedzeniem wszystkiego, co popadnie, bólem brzucha i nudnościami. Nieraz zdarzało mi się to, na przykład, gdy po intensywnym treningu w moje ręce wpadł słoiczek masła orzechowego.

Bieganie bardzo wzmaga głód, a Twoim celem jest jego umiejętne opanowanie.

Artykuły:

H jak humor i haj

Bieganie poprawia humor i to naprawdę znacząco. Endorfiny biegowe mają naprawdę niesamowite działanie. Wystarczy tylko ok. 30 minut biegu, aby endorfiny zaczęły się wytwarzać. Efekt w postaci bardzo dobre humoru i dużej ilości energii zazwyczaj utrzymuje się do końca dnia.

W przypadku dłuższych biegów (półmaratonu i maratonu) efekt poczucia haju u mnie trwa nawet do trzech dni po zawodach. Endorfiny biegowe znane są również z tego, że uzależniają i stąd, między innymi, wzięła się nazwa mojego bloga. SportsJunkie.pl to sportowy ćpun (czyli ja), który jest w 100% uzależniony od sportowych endorfin.

Nie ma możliwości, aby skończyć trening biegowy w złym humorze bez względu na to, w jakim go zaczęliśmy. 

I jak interwały

Bieganie to nie tylko, jak wielu ludzi uważa, truchtanie w jednostajnym tempie bez poczucia większego zmęczenia. Przyznaję bez bicia, że był to styl, w jakim biegałam przez prawie 7 lat dopóki nie poznałam trenerki Basi.

Aby zrobić jakikolwiek postęp, czy zrzucić wagę musimy koniecznie (wcześniej czy później) włączyć do naszego treningu interwały. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie podnieść „poprzeczkę” naszemu organizmowi, który na kolejnych zawodach czy treningu będzie w stanie dać z siebie o tę odrobinę więcej.

Trening interwałowy wykonywany przynajmniej raz w tygodniu powinien być stałym elementem Twojego planu treningowego. 

Artykuły:

J jak jogging

Skoro jesteśmy już przy literce „j” naszego biegowego ABC, to warto rozróżnić tutaj jogging od biegania. Jogging to bieganie w bardzo wolnym i jednostajnym tempie, które czasem jest zbliżone do tempa szybkiego marszu. Bieganie to dyscyplina sportowa wraz z całą swoją różnorodnością i różnymi typami treningów tj. I zakres, II zakres, III zakres, przebieżki etc.

Moja opinia jest taka, że należy wystrzegać się monotonii w bieganiu, ponieważ sprawia ona, że cały czas stoimy w miejscu, a nasz organizm nie wzmacnia się. Jedyna sytuacja, w której uprawianie joggingu jest zasadne to pierwsze tygodnie, w których staramy się przyzwyczaić nasz organizm do biegania i wysiłku fizycznego w ogóle.

Wolne bieganie tzw. „człapanie” (termin wykuty przez moją trenerkę) niesie za sobą naprawdę niewielkie korzyści, a skoro już decydujemy się poświecić te 60 minut na trening, to powinniśmy je wykorzystać jak najefektywniej. Możecie mi uwierzyć, gdyż mówi to osoba, która przez 6 lat właśnie uprawiała jogging.

Moja trenerka kiedyś w bardzo ładny i mądry sposób podsumowała „sens” joggingu mówiąc coś mniej więcej takiego:

Olga, ja po 7 latach biegania byłam mistrzynią Polski. Ty 7 lat człapałaś.

Jogging to bardzo dobry wstęp do biegania, ale tylko wstęp. 

K jak kalorie

Jeśli chodzi o spalanie kalorii, to bieganie chyba nie ma sobie równych. W zależności od Twojej wagi i płci, w ciągu godziny biegania (ok. 10 km), jesteś w stanie spalić od 600-1000 kcal. To naprawdę dużo. Jeśli biegasz codziennie, to masz deficyt na prawie dwie czekolady każdego dnia (co oczywiście nie znaczy, że jedzenie dwóch czekolad dziennie to dobry pomysł).

Na maratonie Endomondo wyliczyło mi, że spaliłam prawie 3300 kcal. Patrząc w statystyki w tym roku spaliłam już 145610 kcal na samym bieganiu (2200 km). Niestety pomimo tak dużej spalonej ilości kalorii wciąż nie wyglądam jak Chodakowska (choć się do niej odrobinkę zbliżyłam w tym roku).

Główne przesłanie tego punktu jest takie, że bieganie owszem spala dużo kalorii, ale musi być połączone z odpowiednią dietą, jeśli chcemy, aby pomogło nam w osiągnięciu wymarzonej sylwetki. Jeśli natomiast jesteśmy zadowoleni ze swojego wyglądu, to dzięki bieganiu możemy sobie czasem pozwolić na coś słodkiego po treningu nie martwiąc się, że odłoży nam się to w postaci tłuszczu.

Godzina biegania to ok. 600-1000 spalonych kcal. Co zrobisz z tym deficytem? 

Artykuły:

L jak low carb

Dieta low carb (czyli dieta niskowęglowodanowa) tak bardzo mnie zainteresowała, że postanowiłam przydzielić jej odpowiednią dietę w moim biegowym alfabecie.  Polecam wypróbowanie jej w szczególności tym osobom, które chcą spalić tkankę tłuszczową.

Dieta low carb to jedna z najbezpieczniejszych diet,a także najskuteczniejsza, jeśli chodzi o efektywne odchudzanie. 

Artykuły:

Ł jak łydki

Łydki to bez wątpienia najbardziej charakterystyczna część ciała biegacza. Łydki także najszybciej się zaczynają rzeźbić i kształtować. To również miejsce, w którym powstaje dużo napięć i zgrubień mięśniowych, dlatego należy pamiętać o ich rozciąganiu, a także rolowaniu.

Po jednej z moich pierwszych wizyt u Moniki byłam delikatnie mówiąc zdziwiona tym, co poodkrywała na moich łydkach i jak bardzo zwijałam się z bólu, gdy próbowała doprowadzić je do porządku. Dbajcie o swoje łydki!

Łydka to atrybut biegacza. Tak naprawdę powinna być to łydka i roller. 

M jak maraton

Przebiegnięcie maratonu to prawdopodobnie największe marzenie każdego biegacza uwieńczające biegowy postęp i świetną formę. Należy sobie jednak zdawać sprawę, że maraton nie jest dystansem dla każdego, a racjonalne bieganie kończy się według mnie na 20-25 km. Przełomowa granica (zwana również ścianą maratońską) na 30 km to moment, w którym zaczynają dawać znać wszelkie problemy, jakie mamy, a  o których mogliśmy nawet nie wiedzieć przed rozpoczęciem maratonu.

Ja w swoim życiu biegałam tylko w Maratonie Lubelskim (co roku w każdym od samego początku powstania idei) i za każdym razem było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, które przebiegało nieco inaczej. Jedna rzecz była spójna to 30 km oraz to, co się po nim zaczynało dziać. Nie chcę absolutnie nikogo zniechęcać do maratonu, gdyż jest to naprawdę królewski dystans, a to, co czuje się po jego przebiegnięciu jest nie do opisania.

Niemniej należy bardzo sumiennie się do niego przygotować i nie zapomnieć o długich wybieganiach (co najmniej 30 km) przez co najmniej pół roku przed, a także dokładnym sprawdzeniu swojego stanu zdrowia.

Każdy powinien przebiec maraton chociaż raz w życiu, ponieważ nie da się tego doświadczenia w żaden sposób opisać. To trzeba przeżyć.

N jak na czczo

Bieganie na czczo ma całą rzeszę zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Przez ok. 6-7 lat biegałam tylko na po śniadaniu. Od ok. 2-3 lat biegam głównie na czczo. Obydwie formy mi odpowiadały i odpowiadają. To, co mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia to to, że organizm musi się przyzwyczaić do biegania bez śniadania.

Jeśli Twoim celem jest spalenie tkanki tłuszczowej, to na pewno warto zapoznać się z tą formą biegania. Przed bardzo ciężkimi i długimi treningami (np. 20 km) polecam jednak zjeść chociaż lekkie śniadanie.

Bieganie na czczo to świetna forma treningu wspomagająca odchudzanie, ale należy pamiętać, że nasza wydolność podczas takiego treningu zawsze będzie trochę mniejsza. 

Artykuły:

O jak odpoczynek

Sama się o tym empirycznie przekonałam, że trening i odpoczynek są tak samo ważne. Na zmęczonym organizmie nie jesteśmy w stanie wykonać tak efektywnego treningu, jak powinniśmy. Z drugiej strony bez porządnego i mocnego treningu nie zrobimy postępu. Te dwie kwestie muszą być w sposób przemyślany i inteligentny zrównoważone.

Ważne jest, aby mieć osobę, która będzie mogła obiektywnym okiem ocenić, czy przypadkiem nie przekroczyliśmy granicy i nie zaczynamy się, mówiąc kolokwialnie, „zajeżdżać” lub czy nie zaczęliśmy po prostu odpuszczać.

U mnie na szczęście w odpowiednim momencie bliskie mi osoby (w tym trenerka Basia, fizjoterapeutka Monika, czy kolega Piotrek) zaczęły alarmować, że przesadzam, co rzeczywiście miało miejsce.  Wydawało mi się, że biegam mało, a ja po prostu straciłam delikatnie nad tym kontrolę i przeżyłam niemały szok, gdy zajrzałam na statystyki treningów na Endomondo.

Jeden dzień odpoczynku w tygodniu to absolutne minimum dla każdego. 

Artykuły: 

P jak pulsometr

Jeśli chodzi o kontrolę treningu to mamy dwie główne możliwości, czyli bieganie kontrolując puls lub tempo. Ja osobiście jestem zwolenniczką biegania na tempo, gdyż pulsometry są bardziej podatne na fluktuacje niż GPS w dobrym zegarku. Jeśli chodzi o moje doświadczenia, to biegałam przez jakiś czas z pulsometrem (na pasku), ale dość szybko zakładanie i zdejmowanie go znudziło mi się.

Od niecałego roku mam zegarek Garmin Forerunner 235 mierzący pus z nagarstka. Jest to zdecydowanie dużo lepsze i wygodniejsze rozwiązanie. Jeśli jeszcze nie kupileś sobie swojego pierwszego zegarka lub zastanawiasz się nad jego zmianą, poszukaj zegarka z wbudowanym optyczym pulsometrem. Różnica w cenie jest jest kolosalna, ale w komforcie użytkowania zdecydowanie tak.

Śledzenie i analiza tętna podczas treningu to naprawdę ciekawa zabawa, którą polecam wszystkim. 

R jak rozgrzewka i rozciąganie

Przez pierwsze lata biegania „na dziko” (czyli przez prawie 6-7 lat)  zupełnie nie przywiązywałam uwagi do rozgrzewki ani rozciągania. Moja trenerka Basia jednak szybko mnie doprowadziła do porządku i staram się w chwili obecnej robić chociaż delikatną rozgrzewkę przed biegiem oraz obowiązkowo rozciągać się po.

W internecie znajdziesz bardzo dużo rożnych filmów pokazujących, jak rozgrzać organizm przed biegiem oraz rozciągnąć mięśnie po wykonanym już treningu. Warto się z tymi filmikami zapoznać i wyrobić w sobie nawyk wykonywania rozgrzewki i rozciągania od samego początku.

Rozgrzewka i rozciąganie powinny być nieodłącznym elementem każdego treningu. 

S jak silna wolna

Bieganie jest praktycznie synonimem silnej woli. Jakiekolwiek osiągnięcia biegowe (czy jest to przebiegnięcie pierwszych 10 km, czy maratonu) wiąże się z bardzo dobrym treningiem silnej woli.

Najlepsze jest tutaj to, że później nasza wytrenowana silna wola zaczyna przekładać się także na inne sfery naszego życia (np. życie zawodowe) wspomagając każdą z nich. Warto biegać!

Nie ma lepszego treningu silnej woli niż trening biegowy. 

T jak technika

Nie da się ukryć, że technika biegu jest kluczowym elementem, jeśli zależy nam na poprawianiu czasów i robieniu postępów.  Przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że po prostu każdy biega, jak biega, a wyniki jest w stanie poprawić tylko jeśli wzmocni ogólnie swoją kondycję, serce, czy płuca. Bzdura! Technika jest tak samo istotna i skorygowanie jej to nieraz poprawa o kila minut na zawodach.

Bardzo szybki postęp, jaki zrobiłam, gdy tylko zaczęłam trenować z Basią miał miejsce między innymi dlatego, że poprawiłam technikę i praktycznie „od razu” wskoczyłam na wyższy poziom biegania. Moja technika nadal pozostawia wiele do życzenia, ale wiem, że wejdę na kolejny poziom w momencie, gdy uda mi się ją w końcu w pełni wypracować.

Technika biegania to 50% sukcesu. 

U jak urozmaicenie

Bieganie jest prawdopodobnie najlepszą dyscypliną, jeśli chodzi o pozytywne efekty, jakie może nam przynieść. Niemniej jeśli zależy nam na robieniu dużych postępów i ogólnym rozwoju naszego ciała, to musimy również pomyśleć o dołączeniu innej formy aktywności.

W moim przypadku drugą dyscypliną wzmacniającą bieganie jest crossfit. Może to być także rower, pływanie czy po prostu sumiennie wykonywana gimnastyka.

Tylko urozmaicenie treningu przyczyni się do poprawy wyników i wzmocnienia organizmu. 

Artykuły:

W jak woda

Właściwe nawodnienie to kolejny klucz sukcesu każdego biegania i jedna z najważniejszych zasad zdrowego odżywiania. Podczas intensywnego treningu biegowego tracimy nawet pół litra płynów, dlatego pierwszą rzeczą, jaką robimy po treningu powinno być ich uzupełnienie.

Najlepiej jest wypijać przynajmniej 1 półtoralitrową butelkę niegazowanej wody dziennie.

Pij co najmniej zgrzewkę wody tygodniowo. 

X jak bieganie x razy w tygodniu

Jeśli chcemy czerpać korzyści z biegania, to musimy biegać co najmniej 3 razy w tygodniu przez godzinę. Bieganie rzadziej i krócej nie ma większego sensu, gdyż nasz organizm nawet prawdopodobnie nie zarejestruje tego jako regularny wysiłek fizyczny.

Z drugiej strony bieganie 6 razy w tygodniu przez dłuższy czas to prosta droga do przeciążenia i kontuzji. W tym punkcie polecam zastosować przede wszystkim zdrowy rozsądek i umiar, a także pamiętać o wprowadzeniu dodatkowej dyscypliny „wspomagającej”.

Bieganie zaczyna się od 3 razy w tygodniu przez co najmniej 60 minut. 

Y jak yerba mate

Wiele słyszałam o tym napoju i jego niesamowitych właściwościach pobudzających, zdrowotnych czy relaksacyjnych. Często sugeruje się go jako dużo lepszą i zdrowszą alternatywę dla kawy.

Jako że jestem osobą uzależnioną od kawy i pijącą nawet 3 dziennie, to zamierzam włączyć do swojego menu napoi właśnie ten specyfik.

Yerba mate powinna stać się napojem izotonicznym każdego biegacza. 

Z jak zawody

Bieganie stało się tak popularne, że praktycznie w każdym większym mieście (nie wspominając o miastach wojewódzkich) odbywa się co roku kilka lub kilkadziesiąt imprez biegowych. W bardziej popularnych imprezach typu Półmaraton Warszawski bierze udział nieraz nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Dobrym przykładem tego jest również Lublin z cyklem biegów „Cztery Dychy do Maratonu”. Na pierwszym biegu z tego cyklu w 2012 roku wystartowało ok. 300 osób, a na ostatnim (we wrześniu tego roku) ponad 1300.

Warto brać udział w zawodach, ponieważ są świetną okazją na sprawdzenie się, a także po prostu wykonanie solidnego treningu. Idąc samemu na trening nigdy nie pobiegniemy tak szybko, jak na zawodach, więc choćby z tego względu nie powinniśmy od nich stronić. Nieważne, które miejsce zajmiemy, ważne, że spotkamy setki innych równie zapalonych biegaczy i przyjmiemy ogromną dawkę endorfin. O to przecież chodzi!

Na żadnym treningu nie pobiegniesz tak szybko, jak na zawodach. 




Artykuły:

Pytania i sugestie

Masz jakieś pytania i sugestie? Widzisz jakiś błąd? Chcesz się podzielić swoją opinią? Śmiało.

Zapraszam do pozostawiania komentarzy oraz bezpośredniego kontaktu. ABC biegania to cały czas otwarta lista, do której chętnie dodam nowe rzeczy lub uzupełnię te już na niej się znajdujące.

2 komentarze

  1. Sięgajpozdrowie Listopad 16, 2016
    • Olga Listopad 16, 2016

Dodaj komentarz